Babskie dylematy, czyli buty trekkingowe dla kobiet [Recenzja Salewa WS MTN Trainer]

Jestem typową kobietą i w swojej szafie mam całą masę różnych butów – od szpilek, przez adidasy i tenisówki po górskie buciory za kostkę. Mam też jednak tak, że jak się wbiję w jedną parę, to chodzę w niej aż do zdarcia.

Opowiem więc dziś o butach, w które weszłam przeszło rok temu i które towarzyszą mi na wyjazdach – na trekkingi, do lasu czy nawet do miasta – w sezonie wiosenno-letnio-jesiennym. Do ich zakupu przymierzałam się miesiąc. Oglądałam (w zasadzie to oglądaliśmy) w internecie, czytałam(/liśmy) opinie, potem mierzyłam wybrane modele. W tych, które kupiłam, łaziłam przez pół godziny w sklepie po wszystkich możliwych schodach, wzbudzając nadzieję u sprzedawców, że dokonam u nich zakupu… Owszem kupiłam je. Jednak przez internet. Bo jak wiadomo – taniej.

O jakim modelu mowa?

BUTY SALEWA WS MTN TRAINER

Salewa WS MTN Trainer – nówki sztuki, zaraz po kupieniu.

Buty te sprawdzają się i na jedno i na kilkudniowych wyjazdach, jak wspomniałam wcześniej, podczas wiosny, lata i jesieni. Oczywiście latem w upały czasem na podejściach (równy teren) lepiej śmigać w sandałach, ale podejściówki w plecaku powinny się znaleźć obowiązkowo.

Kilka słów bardziej technicznych:

  • 3F SYSTEM EVO Salewa – sprawia, że but współgra z Twoją pracującą stopą, dobrze się dopasowuje jednocześnie stabilizując tylną część stopy. Myk polega na tym, że zastosowano stalową linkę, dzielącą but na dwie części – niższą stabilizującą i wyższą elastyczną.
  • VIBRAM® Alpine Approach – vibram w świecie górołazów to synonim stabilności, dobrej przyczepności i dobrej jakości. Podeszwa wykonana jest z gum o 3 różnych gęstościach, co tłumi drgania, a przedni profil podeszwy ułatwia na trasie ewentualną wspinaczkę (coś dla amatorów via ferrat).
  • CLEANSPORT NXT® – nie wstydzisz się po całodziennej wędrówce zdjąć butów z nóg przy ludziach. Twoja stopa jest chroniona przed rozwojem bakterii, a pot zamienia się w cząteczki wody i dwutlenku węgla.
  • CLIMBING LACING – tzw. wspinaczkowe sznurowanie. Wiązanie zaczyna się już przy palcach. Dzięki temu możemy lepiej dopasować but, zmieniając sobie jego tęgość w tym rejonie, co ułatwi np. trudniejsze podejścia (i znowu: coś dla amatorów via ferrat).
  • Cholewa ze skóry zamszowej, dobrze dopasowująca się do stopy.
  • Wyściółka ze skóry licowej.
  • Cienki zamszowy język jest zszyty z cholewką, co zapobiega przemakaniu.
  • Wymienne wkładki Multi-Fit Footbed Plus – dobra opcja pozwalająca dopasować but do szerokości stopy.
  • Gumowy otok wokół buta.
  • Waga jednego buta rozm. 38,5 – 417 g.

Dlaczego wybrałam te podejściówki a nie inne?

Ponieważ na trekking są idealne. Gdy robi się cieplej, nie noszę butów za kostkę. Dlaczego? Dlatego, że jak mam skręcić nogę, to skręcę ją w każdym bucie, jak to mawia Michał. Taki but uchroni tylko od urazów mechanicznych, np. obtarcia kostki o kamienie (u mnie w górach obdrapania i siniaki to standard), a nie przed poważniejszymi urazami stawów.

Ponadto but ten jest lżejszy i dla mnie wygodniejszy. Zblokowany staw skokowy nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem i wolę, by noga sama naturalnie układała się na podłożu. Tym bardziej, że jako trener wiem też, że wszystko, co blokuje kostkę ma zły wpływ na naszą mobilność stawów, a co za tym idzie – naszą sprawność w ogóle. Te wyższe założyłabym w bardziej niesprzyjającym terenie, np. poza szlakami czy w błotku.

Moje „salweki” są bardzo wygodne. Podczas podejść, noga pewnie stoi na podłożu, a przy zejściach stopa na tyle dobrze się trzyma w bucie, dzięki wiązaniu, że nie odczuwam dyskomfortu w palcach.

Salewa WS MTN Trainer – wiązanie niemal po sam czubek i gumowy otok z bliska.

Buty faktycznie szybko ułożyły się na moich nogach. Obtarcia zaliczyłam tylko w pierwszym dniu i to tylko na piętach.Od tamtej pory, nawet po wielogodzinnej wędrówce, nie zauważyłam żadnych odcisków.

Nie zdarzyło mi się także, żeby przemokły. Ani przy łażeniu po mokrej trawie czy kałużach (czasem się tego nie uniknie), ani podczas deszczu czy śniegu.

Dodatkową super sprawą są także wymienne wkładki. Ja jako osoba dotknięta paskudną chorobą cywilizacyjną, czyli platfusem, cieszę się z nich ogromnie. Wkładki pozwoliły na lepsze dopasowanie się buta do mojej stopy.

Wkładki Salewa WS MTN Trainer. Ja używam tej środkowej (na wierzch przypina się tę czarną, po prawej).

Jeśli chodzi o czyszczenie, to ogumienie wystarczy przemyć mokrą szmatką/gąbką, a zamsz specjalną szczotką. Dziwi mnie fakt, że kolor dalej jest taki żywy, pomimo że za każdym razem są całe uwalone błotem…

Ważna kwestia: mój model można kupić bez lub z GTX (gore-tex). Dlatego, że zależało mi na lepszej oddychalności latem wybrałam ten bez, coby się noga nie grzała. Brak membrany równa się brak wodoodporności (choć jak wspomniałam moje nie zdążyły mi jeszcze przeciec), ale za to zyskujemy lepszą cyrkulację powietrza. Coś za coś.

Plusy:

  • Dobra przyczepność i amortyzacja podeszwy.
  • Dobre na podejścia, zejścia i łatwe wspinanie.
  • Cyrkulacja powietrza bardzo na plus.
  • Wygodne na krótsze i dłuższe wyprawy, dzięki zamszowi i systemom zastosowanym w tym modelu.
  • Nadają się do miasta (dobrze pasują w zestawieniu z jeansami).
  • Piękny, dziewczęcy kolor, jeśli chodzi o model, który wybrałam. 😀

Minusy:

  • Waga – niestety jeden but waży 417g, co razem daje 834 g (trochę szybciej męczy się noga, ale… można przywyknąć).
  • Brak membrany może (ale nie musi!) obniża wodoodporność.
  • Cena – but ze średniej półki cenowej. Chociaż można kupić je poniżej 500 zł.

Podsumowanie

Jeśli miałabym polecić te buty, to… polecam. 😀 Polecam też najpierw posłuchać innych opinii, pochodzić po sklepach i pomierzyć w miarę możliwości. But ma być wygodny i funkcjonalny oraz spełniać wymagania kupującego. Moje buty spełniły moje wymogi.

Ach, zapomniałabym. Mój Michał ma męską wersję tego modelu i również sobie chwali.

Życzę i Wam równie udanych wyborów. 🙂

Salewa WS i MS MTN Trainer na szlaku w Newcastle, Anglii Północnej.

 


6 Replies to “Babskie dylematy, czyli buty trekkingowe dla kobiet [Recenzja Salewa WS MTN Trainer]

  1. chodzę od roku w tym samym modelu i polecam je każdemu, bo naprawdę są super. dobrze trzymają nogę, przemakają dopiero po kilku godzinach (wędrówki w śniegu). ładnie wyglądają i mają dobrze trzymającą się podłoża podeszwę 🙂 ten model to naprawdę dobry wybór!

  2. Ja zakupilma moje zupelnie przypadkowo. Mialam juz stare znoszone buty, ktore nie przetrwaly podrozy w gore i trzeba bylo szybko kupic nowe na miejscu. Nie wiem nawet jaka to amrka, ale wlasnie chcialam koneicznie zeby byly za kostke. Kosztowaly sporo ale jestem tez bardzo zadowolona. Dla mnie wazne jest by buty nie przemakaly.

  3. Buty na wyjazd to bardzo ważna sprawa (szczególnie na ciężkie warunki) i nie ma co oszczędzać na nich, o czym się kiedyś niestety przekonałam :-). Od tej pory stawiam na dobre jakościowo buty i jest to rzecz na której staram się nie oszczędzać. Dzięki za artykuł bo niedługo muszę kupić właśnie nowe buty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *